Ale wracając do tematu...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeróbka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeróbka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 26 kwietnia 2015
Portkowo cz. 1
Cykl portkowy czas zacząć :) Dziś prezentuję pierwszą z czterech par spodni, które uszyłam ostatnio dla dziewczyn. Postawiłam sobie za cel pokazywać więcej zdjęć moich uszytków na żywych modelach. Z Kamilą problemu nie ma, ale Nika odmawia pozowania i pomimo kilku podejść nadal nie chce współpracować. Macie może jakieś pomysły, jak ją przekonać?
Ale wracając do tematu...
Ale wracając do tematu...
wtorek, 17 lutego 2015
Dzień kota
Podobno dziś jest dzień kota. Z tej okazji w przedszkolu Niki zorganizowano konkurs na najlepszą pracę plastyczną przedstawiającą to miauczące stworzenie. Technika dowolna, więc postanowiłyśmy kota uszyć :)
piątek, 24 maja 2013
Sukienka z koszuli na modelce
Pamiętacie jeszcze sukienkę, którą uszyłam z poplamionej koszuli męża? Pierwotnie Nika miała w niej iść na ślub szwagierki, jednak przez pewien wypadek zostaliśmy wtedy bez auta i nie było jak jechać. Kolejna okazja do jej założenia (i obfotografowania) nadarzyła się miesiąc później - gdy Nika ostatni raz poszła do żłobka.
Dzięki uprzejmości opiekunek mamy te oto fotki:
Nadal nie mogę uwierzyć, że moje dziecko jest już takie duże i że od września pójdzie do przedszkola...
Dzięki uprzejmości opiekunek mamy te oto fotki:
Nadal nie mogę uwierzyć, że moje dziecko jest już takie duże i że od września pójdzie do przedszkola...
środa, 15 maja 2013
Takie tam :)
Ostatnio naszła mnie taka refleksja, że gdybym mieszkała w Anglii to nigdy nie zaczęłabym szyć ubranek dla Niki. Ciuchy są tu tak tanie i ładne, że chyba by się to nie opłacało. A w końcu od tego wszystko się zaczęło - że w Polsce ładne ubranka są po prostu drogie.
Z drugiej jednak strony zmusiło mnie to do myślenia, jakim cudem jest możliwe, żeby wszystko było tak tanie. Dla zobrazowania: sukienka z wyglądającej na dobrą gatunkowo bawełnę, ładnie wykonana, z podszewką itp. za... 12,50zł... Ile muszą zarabiać osoby biorące udział w jej produkcji? I nagle entuzjazm z powodu niskich cen opada...
No dobra - koniec rozmyślań :) Pokażę Wam fotki ciuszków, które uszyłam jako pierwsze z okazji KCW, w akcji (czyli w żłobku). Niestety ćwieki jakimś dziwnym cudem zniknęły. Po przestudiowaniu reszty zdjęć doszłam do tego, że się poodpinały... Na szczęście nie zostawiły żadnej dziurki :) Następnym razem poszukam takich do przyszycia - chyba będą praktyczniejsze :)
Pozdrowienia!!!
Z drugiej jednak strony zmusiło mnie to do myślenia, jakim cudem jest możliwe, żeby wszystko było tak tanie. Dla zobrazowania: sukienka z wyglądającej na dobrą gatunkowo bawełnę, ładnie wykonana, z podszewką itp. za... 12,50zł... Ile muszą zarabiać osoby biorące udział w jej produkcji? I nagle entuzjazm z powodu niskich cen opada...
No dobra - koniec rozmyślań :) Pokażę Wam fotki ciuszków, które uszyłam jako pierwsze z okazji KCW, w akcji (czyli w żłobku). Niestety ćwieki jakimś dziwnym cudem zniknęły. Po przestudiowaniu reszty zdjęć doszłam do tego, że się poodpinały... Na szczęście nie zostawiły żadnej dziurki :) Następnym razem poszukam takich do przyszycia - chyba będą praktyczniejsze :)
Pozdrowienia!!!
środa, 24 kwietnia 2013
Kids Clothes Week - poniedziałek i wtorek
Tydzień szycia dla dzieci zaczęłam dość ambitnie - od dzianinowej koszulki. Dzianinę wcześniej szyłam tylko 1 raz. Nadal też szyję na swojej poczciwej Elnie, która całkiem nieźle radzi sobie z tkaninami rozciągliwymi, ale nigdy nie zastąpi jednak owerloka.
Wykorzystałam wykrój z poprzedniej koszulki, przerobiłam tylko rękawy.
Do kompletu drugiego dnia uszyłam spodnie. Również przerobione :) Tym razem z moich nienoszonych już spodni. Wyszły na prawdę fajnie - z punkowym klimatem :)
Niestety aparat trochę przekłamał kolory - spodnie mają wściekle różowy odcień :)
Wykorzystałam wykrój z poprzedniej koszulki, przerobiłam tylko rękawy.
Bluzeczka powstała z zakupionej w sh bluzki oraz apaszki (szalika?).
Do kompletu drugiego dnia uszyłam spodnie. Również przerobione :) Tym razem z moich nienoszonych już spodni. Wyszły na prawdę fajnie - z punkowym klimatem :)
Niestety aparat trochę przekłamał kolory - spodnie mają wściekle różowy odcień :)
wtorek, 2 kwietnia 2013
Nie wytrzymałam
Robiąc świąteczne porządki schowałam maszynę z myślą, że odpocznę od szycia przez te kilka wolnych dni. Nie dało rady i wczoraj po prostu musiałam coś uszyć :) Akurat tak się złożyło, że ostatnio Nika powyrastała z większości ubrań i ma braki w garderobie (jak to się dzieje, że przez kilka miesięcy jej wzrost się nie zmienia a potem w ciągu dwóch miesięcy rośnie o kilka centymetrów?).
Wyszperałam więc bluzę, którą kupiłam w lumpeksie jeszcze zeszłej jesieni i niestety okazała się na mnie za ciasna.
Przeróbka okazała się banalnie prosta i 1,5 godziny później Niki bluza była już gotowa :) O dziwo moja muza wyraziła chęć współpracy i dała sobie pstyknąć kilka fotek :)
Wyszperałam więc bluzę, którą kupiłam w lumpeksie jeszcze zeszłej jesieni i niestety okazała się na mnie za ciasna.
Przeróbka okazała się banalnie prosta i 1,5 godziny później Niki bluza była już gotowa :) O dziwo moja muza wyraziła chęć współpracy i dała sobie pstyknąć kilka fotek :)
A tak bluza wyglądała pierwotnie:
wtorek, 12 marca 2013
Poplamiona koszula, igła, nici i trochę fantazji
Za trzy tygodnie wybieramy się na ślub. Jak zwykle przy takiej okazji powstaje problem "W co się ubrać?". Na szczęscie moja szafa zaopatrzona jest w sukienki, więc coś z nich wybiorę. Gorzej sprawa wygląda w szafie Niki, gdzie raczej brak ubrań eleganckich. Pomyślałam więc, że uszyję jej spódniczkę tutu. Zrobiłam nawet rekonesans w sklepach z tkaninami, aż nagle mnie olśniło i wiedziałam już, że tutu póki co nie powstanie. W głowie zrodziła mi się dokładna wizja sukienki... Ale zacznijmy od początku...
Od pewnego czasu magazynuję ubrania, które nie nadają się do noszenia. Wśród nich znajdowała się koszula męża, zbrukana nie dającą się wywabić plamą z oleju. I to właśnie ta koszula zainspirowała mnie do stworzenia sukienki dla Niki. Z takim zapałem zaczęłam ją ciąć i przerabiać, że zapomniałam pstryknąć fotki :P Uwieczniłam więc jedynie to, co po niej zostało:
Przyznam, że materiał, z jakiego ją uszyto sam w sobie nadawałby się na wiele rzeczy. Mi jednak zależało na wykorzystaniu elementu dla koszul charakterystycznego - kołnierzyka. Olśnienie przyszło, gdy stałam na przystanku w oczekiwaniu na autobus - kołnierzyk będzie idealny jako baskinka!!! I tak oto powstał pomysł na sukienkę weselną na Niki.
Przyznam, że jestem z niej wyjątkowo dumna, bo nie posiłkowałam się żadnym gotowym wykrojem :)
Od pewnego czasu magazynuję ubrania, które nie nadają się do noszenia. Wśród nich znajdowała się koszula męża, zbrukana nie dającą się wywabić plamą z oleju. I to właśnie ta koszula zainspirowała mnie do stworzenia sukienki dla Niki. Z takim zapałem zaczęłam ją ciąć i przerabiać, że zapomniałam pstryknąć fotki :P Uwieczniłam więc jedynie to, co po niej zostało:
Przyznam, że materiał, z jakiego ją uszyto sam w sobie nadawałby się na wiele rzeczy. Mi jednak zależało na wykorzystaniu elementu dla koszul charakterystycznego - kołnierzyka. Olśnienie przyszło, gdy stałam na przystanku w oczekiwaniu na autobus - kołnierzyk będzie idealny jako baskinka!!! I tak oto powstał pomysł na sukienkę weselną na Niki.
czwartek, 29 listopada 2012
Ciuszek za grosze
Jakiś czas temu wybrałam się pobuszować po lumpeksach. Dla siebie oczywiście nic nie kupiłam, ale znalazłam fajną męską bluzę za coś około 3zł :) Bluza ogromna, więc idealnie nadająca się do przerobienia jej na coś dziecięcego.
Akurat na dworze zimno, więc zdecydowałam uszyć długą bluzę dla Niki. Taką za pupę, ze ściągaczami.
![]() |
| Bluza przed przeróbką |
Jako, że nie przepadam za wszywaniem rękawów, wybrałam model, w którym jest to bardzo proste :) Na zdjęciach poniżej szwy ozdobiłam fioletowymi wypustkami, więc są doskonale widoczne.
![]() |
| Przód |
![]() |
| Tył |
Nareszcie moja modelka zaczęła współpracować i dała sobie pstryknąć fotki podczas przymiarki:
środa, 19 września 2012
Próby z dzianiną
Już od pewnego czasu kusiło mnie, aby zobaczyć, jak moja maszyna radzi sobie z dzianiną. Wymyśliłam więc, że wykorzystam do tego celu t-shirt i przerobię go na koszulkę dla Niki.
Po przestudiowaniu instrukcji do mojej Elny, okazało się, że są trzy ściegi elastyczne. Dwa z nich niestety okrutnie marszczyły mi materiał :( Na szczęście trzeci okazał się idealny.
Bluzeczka wyszła zaskakująco dobrze i na pewno będę jeszcze szyć z elastycznych materiałów.
Po przestudiowaniu instrukcji do mojej Elny, okazało się, że są trzy ściegi elastyczne. Dwa z nich niestety okrutnie marszczyły mi materiał :( Na szczęście trzeci okazał się idealny.
Bluzeczka wyszła zaskakująco dobrze i na pewno będę jeszcze szyć z elastycznych materiałów.
czwartek, 13 września 2012
Chorobowo :(
Sezon chorobowy rozpoczęty :( Moje plany szyciowe wzięły w łeb - po kolei chorujemy a teraz dopadło i mnie. W planach miałam dokończyć szycie sukienki dla siebie. Choć nie do końca szycie, bo przerabiam starą, za małą spódnicę na sukienkę odcinaną pod biustem. Sama jestem ciekawa, jak wyjdzie :)
A teraz obiecane zdjęcie Niki w nowych spodniach :)
![]() |
| Spódnica przed przeróbką |
A teraz obiecane zdjęcie Niki w nowych spodniach :)
![]() |
| Nika |
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































