Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 grudnia 2014

Baletnice dla Księżniczki

Jak tylko zobaczyłam tę tkaninę od razu wiedziałam, że muszę uszyć z niej sukienkę dla Niki! Wyszła przeuroczo! 


czwartek, 23 stycznia 2014

Sukienka dresowa

Rzadko szyję ubrania dla dorosłych, ale z chęcią przyjmuję takie zamówienia. Miło jest czasem oderwać się od tych małych zaszeweczek, plisek i mini podkrojów :)

Tym razem padło na dość modną w tym sezonie sukienkę dresową. Żeby zbyt nudno i oklepanie nie było sukienka miała być w kolorze bordo. Jedynym sklepem, który posiada w swojej ofercie taki kolor (w rozsądnej cenie) jest Bamid. Dopiero za jakiś czas będę w stanie wypowiedzieć się na temat jakości tej dresówki, ale pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Po praniu tkanina wyglądała równie dobrze, jak przed. Szyło się ją nieźle i jedyny problem, jaki się pojawił wynikał z ograniczenia mojego owerloka (niestety w Merrylocku stopka podnosi się niewiele do góry i ciężko się szyje miejsca, gdzie nachodzi na siebie kilka warstw grubego materiału).
Dodatkowym miłym zaskoczeniem ze strony sklepu Bamid było przesłanie w paczce gratisowego próbnika pozostałych tkanin przez nich oferowanych :)



Następnym krokiem było ustalenie kształtu ubrania oraz dobranie odpowiedniego wykroju. Padło na wykrój z Papavero na reglanową sukienkę dresową. Trochę się obawiałam szablonów z tej strony, ponieważ wykroje, z których korzystałam dotychczas wymagały poprawek. Tym razem jednak mile się zaskoczyłam! Rękaw i dekolt leżą bardzo dobrze. Trochę jednak zmodyfikowałam wykrój tak, aby sprostać wymaganiom klientki. Zrezygnowałam z paska na rękawie, zmieniłam kształt dekoltu i zrezygnowałam z widocznych kieszeni na rzecz wpuszczanych w szew boczny.



Najprawdopodobniej (gdybym uziemiona na conajmniej dwa miesiące w łóżku nie była) siedziałabym teraz przy maszynie i szyła podobną sukienkę dla siebie :)


niedziela, 7 lipca 2013

Pechowa sukienka

Sukienka z dzisiejszego posta powstała już jakiś czas temu... I jakaś taka pechowa niestety mi wyszła. Najpierw przypaliłam ją trochę żelazkiem. No nic - po praniu na szczęście zeszło :) Potem wszystkie fotki, które jej zrobiłam wyszły nieostre (przez co nie pojawił się dotychczas wpis na jej temat).
Kilka dni temu ubrałam w nią Nikę na spacer i co? Biedaczka zaliczyła bliskie spotkanie z podłożem i przez to znów ma poobrdzierane kolana. Dobrze, że dzieci szybko zapominają takie nieszczęśliwe wypadki :)




Aha - wykrój na sukienkę pochodzi od Papavero :)

piątek, 24 maja 2013

Sukienka z koszuli na modelce

Pamiętacie jeszcze sukienkę, którą uszyłam z poplamionej koszuli męża? Pierwotnie Nika miała w niej iść na ślub szwagierki, jednak przez pewien wypadek zostaliśmy wtedy bez auta i nie było jak jechać. Kolejna okazja do jej założenia (i obfotografowania) nadarzyła się miesiąc później - gdy Nika ostatni raz poszła do żłobka.
Dzięki uprzejmości opiekunek mamy te oto fotki:



Nadal nie mogę uwierzyć, że moje dziecko jest już takie duże i że od września pójdzie do przedszkola...

środa, 20 marca 2013

Marynarsko

Pierwotnie miał powstać komplecik składający się z bluzeczki i spódniczki. Przy zszywaniu elementów wykroju zauważyłam, że lepiej jednak będzie połączyć te dwie części. Powstała więc urocza sukienka w stylu marynarskim. Uroku dodają jej przyszyte z przodu guziczki.








wtorek, 12 marca 2013

Poplamiona koszula, igła, nici i trochę fantazji

Za trzy tygodnie wybieramy się na ślub. Jak zwykle przy takiej okazji powstaje problem "W co się ubrać?". Na szczęscie moja szafa zaopatrzona jest w sukienki, więc coś z nich wybiorę. Gorzej sprawa wygląda w szafie Niki, gdzie raczej brak ubrań eleganckich. Pomyślałam więc, że uszyję jej spódniczkę tutu. Zrobiłam nawet rekonesans w sklepach z tkaninami, aż nagle mnie olśniło i wiedziałam już, że tutu póki co nie powstanie. W głowie zrodziła mi się dokładna wizja sukienki... Ale zacznijmy od początku...

Od pewnego czasu magazynuję ubrania, które nie nadają się do noszenia. Wśród nich znajdowała się koszula męża, zbrukana nie dającą się wywabić plamą z oleju. I to właśnie ta koszula zainspirowała mnie do stworzenia sukienki dla Niki. Z takim zapałem zaczęłam ją ciąć i przerabiać, że zapomniałam pstryknąć fotki :P Uwieczniłam więc jedynie to, co po niej zostało:


Przyznam, że materiał, z jakiego ją uszyto sam w sobie nadawałby się na wiele rzeczy. Mi jednak zależało na wykorzystaniu elementu dla koszul charakterystycznego - kołnierzyka. Olśnienie przyszło, gdy stałam na przystanku w oczekiwaniu na autobus - kołnierzyk będzie idealny jako baskinka!!! I tak oto powstał pomysł na sukienkę weselną na Niki.







Przyznam, że jestem z niej wyjątkowo dumna, bo nie posiłkowałam się żadnym gotowym wykrojem :)

czwartek, 31 stycznia 2013

Myszka Minnie razy dwa

Nika przeżywa ostatnio fazę na Myszkę Mickey. Chciałam jej zrobić frajdę i zabrałam się za szycie sukieneczki z motywem Myszki Minnie.
Wymiary zdjęłam z jednej z Niki bluzeczek i niestety przy przymiarce okazało się, że sukienka jest przymała :( Oczywiście sukienka już być MUSIAŁA, więc powstała druga, większa :)


Sukienka numer 1 (ta mniejsza) posiada podszewkę, na większą już mi nie starczyło...

Przód

Tył

Aplikacja
Sukienka większa:

Przód



Tył
Obie sukieneczki uszyłam z 100% bawełny. Jest ona miękka w dotyku i przewiewna.

Oczywiście to nie koniec mojej przygody z szyciem ubranek z tym motywem. W przyszłym tygodniu Nika ma w żłobku bal karnawałowy. Chyba domyślacie się za co chce się przebrać? :)

PS. Sukienkę mniejszą przeznaczyłam na sprzedaż. Więc jeśli ktoś jest zainteresowany to proszę o wiadomość :)

piątek, 16 listopada 2012

Zmiana planów...

Niestety dzisiejszy dzień zaczął się od kiepskiej wiadomości. Moje marzenia o zakupie owerloka i hafciarki muszą zostać odłożone w czasie. Na poprawę humoru postanowiłam zorganizować na blogu candy :) Dokładne informacje pojawią się wkrótce. Do wygrania na pewno będą tkaniny, ale chciałabym dodać także coś własnoręcznie zrobionego. Co to będzie jeszcze nie wiem, ale jak macie jakieś propozycje to piszcie w komentarzach!

A teraz coś dla oka :)
Sukienka na bazie tuniki w serduszka. Wykonana z delikatnie rozciągliwego sztruksu. U dołu ozdobiona koronką.





piątek, 19 października 2012

Sukienka w grochy

Dziś przedstawiam sukienkę, nad którą pracowałam przez ostatni tydzień. Trochę to długo, ale i czasu niezbyt wiele było, a i sukienka do prostych nie należy :) Wykrój wzięłam ze strony Papavero, ale dorobiłam dodatkową, piątą plisę. I oto efekt:









czwartek, 4 października 2012

Tunika w serduszka

Od kiedy zobaczyłam w telewizji sezon 7 programu "Projekt: Kreator mody" i świetne projekty Setha Aarona, zakochana jestem w połączeniu geomatrycznych czarno-białych wzorów z żywym kolorem. Przyszedł więc czas na uszycie czegoś właśnie w takim zestawieniu kolorystycznym.

Wybrałam połączenie pepitki z czerwienią i żółcią - idealne dla dziewczynki.





Jako, że szafa Niki pęka w szwach, jestem skłonna odsprzedać tę tunikę (roz. 92). Jeśli ktoś jest zainteresowany to proszę o kontakt: puella.eximia@gmail.com

EDIT: SPRZEDANE!!!

poniedziałek, 24 września 2012

Przeróbka

Dwa posty wcześniej wspominałam o spódnicy, którą przerabiam na sukienkę. W końcu udało mi się ją skończyć :)
 
Spódnica przed przeróbką:


Spódnica przerobiona na sukienkę:








czwartek, 13 września 2012

Chorobowo :(

Sezon chorobowy rozpoczęty :( Moje plany szyciowe wzięły w łeb - po kolei chorujemy a teraz dopadło i mnie. W planach miałam dokończyć szycie sukienki dla siebie. Choć nie do końca szycie, bo przerabiam starą, za małą spódnicę na sukienkę odcinaną pod biustem. Sama jestem ciekawa, jak wyjdzie :)

Spódnica przed przeróbką

A teraz obiecane zdjęcie Niki w nowych spodniach :) 

Nika