Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszewki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszewki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 czerwca 2014

Piłkarsko

Wiktor ma 10 lat i jest fanem piłki nożnej. Zamarzyła mu się pościel z minky i to mnie przypadł zaszczyt realizacji tego marzenia :)
Pościel z wierzchu wykonana została z bawełny z nadrukiem piłkarskim. Tkanina ta została specjalnie sprowadzona z Czech (dziękuję Ci Olga :*), ponieważ w polskich sklepach nie znalazłam nic równie fajnego. 
Od spodu wykorzystany został materiał minky w kolorze sunshine. 

Na fotce, ze względu na duży rozmiar, pościel jest poskładana. Szkoda, bo rozłożona wygląda ciekawiej.


poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Minky w akcji :)

Co chwilę powtarzam sobie, że już nic nie szyję i wyciągnę maszyny dopiero po porodzie... Taaa... Ja nadal w dwupaku, a maszyny co chwile wyciągam i coś tam jeszcze na nich dłubię :)

Kilka dni temu uszyłam więc komplet dla pewnego 5-latka. Komplet składa się z poszewki na poduszkę oraz niegrubego kocyka. Wszystko w motywie marynarskim.


Kocyk i poszewka na poduszkę z jednej strony posiadają bawełnę a z drugiej minky w kolorze electric blue. Dodatkowo kocyk posiada wstawki z żółtej bawełny, dzięki czemu komplet jest bardziej wesoły :)





Pierwszy raz szyłam coś z dość popularnej ostatnio tkaniny minky. Fakt, że tkanina milusia w dotyku, ale szycie z niej nie należy do najłatwiejszych. Po pierwsze nieodpowiednio zabezpieczona ściegiem owerlokowym zostawia małe kłaczki. Po drugie naciąga się podczas szycia. Na szczęście są to problemy dotyczące jedynie krawcowych :) Dla użytkownika zostaje jedynie cieszyć się miękkością i puszystością tego materiału :)

wtorek, 9 lipca 2013

Jaśki z wygranych tkanin

Trochę się ostatnio monotematyczna zrobiłam :P Ale co zrobić, gdy tkanin na jaśki przybyło :) Zresztą na tę chwilę czekałam dwa miesiące, bo wtedy właśnie dostałam informację, że wygrałam wór skrawków od mamine.pl.
Nie będę już więcej zanudzać :) Jaśki:








Takich uszyłam dwie sztuki


Tkanin mam jeszcze bardzo dużo, więc tym razem wyślę wszystkie hurtowo, jak powstaną kolejne :)

piątek, 28 czerwca 2013

Wakacyjne jaśki

Tak, tak - to już uzależnienie! Jestem jeszcze na wakacjach, ale jak tylko zobaczyłam maszynę to musiałam coś uszyć. Maszyna starowinka ponad 30-letnia. Na niej mama szyła mi ubranka, jak byłam w wieku Niki. Na niej uczyłam się szyć. Maszyna niezawodna i w porównaniu z moją (prawie nówką) cichutka i o wiele szybsza... Oczywiście przy okazji przypomniało mi się, że po powrocie do domu muszę oddać swoją Elnę do przeglądu...
Ale miało być o jaśkach :)
Kolejne jaśki do Cieszyna powstały przy wkładzie mojej mamy (która zajmowała się moim urwisem, gdy ja kroiłam i szyłam) oraz miłej pani sprzedawczyni w sh w Gdańsku-Oruni (która dała nam 30% rabatu na poszewki i tkaniny potrzebne do szycia). Serdecznie im dziękuję!



Część z Was zapewne już zauważyła pojawienie się linka do angielskiej wersji mojego bloga :) Sukcesywnie tłumaczę wpisy, ale idzie to dość mozolnie, bo mój angielski jest na dość niskim poziomie i wszystko sprawdza przed publikacją mój kochany mąż.

wtorek, 5 marca 2013

Wesoły nietoperek

Niedawno dostałam zamówienie na uszycie jaśka na poduszkę dla fanki nietoperzy. Jako, że sama uwielbiam te zwierzątka, z miłą chęcią zasiadłam do maszyny. Zależało mi na tym, żeby podusia była wesoła i chyba udało mi się osiągnąć ten efekt :)






piątek, 8 lutego 2013

Kolejne jaśki dla szpitali

Dziś wysłałam kolejne 4 jaśki w ramach akcji Uszyj jaśka. Moje jasie pojadą do szpitala w Bielsku-Białej. Powoli kończą mi się tkaniny na aplikacje/wstawki...


Jeśli ktoś byłby zainteresowany przyłączeniem się do akcji (szyciem, ofiarowaniem tkanin czy pomocą w obsłudze akcji - również prawną)  to proszę odwiedzić stronę: http://www.uszyjjasia.blogspot.com/

piątek, 25 stycznia 2013

Uszyj jasia

Zostałam zaproszona do wzięcia udziału w akcji Uszyj jasia. Akcja organizowana jest przez EkoUbranka. Zapraszam do odwiedzenia jej strony i przyłączenia się do akcji :)

Ja dziś wysyłam pierwsze cztery jaśki :) Byłoby więcej, ale Nika po pierwszej straciła zainteresowanie  ;)

Tu jeszcze pełna zapału mała pomocnica.  

Gotowe poszewki

Przy okazji szycia doszłam do wniosku, że w swoich zapasach mam zdecydowanie za mało tkanin wesołych i kolorowych... Pora wybrać się na zakupy :)