Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grochy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grochy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 maja 2014

Nie wszystko zawsze się udaje

Dziś o mojej krawieckiej porażce :)

Będąc jeszcze w ciąży, postanowiłam wykorzystać zbierane przeze mnie resztki wszelakich tkanin i wymyśliłam sobie, że uszyję z nich buciki dla Kamilki. Buciki powstały, a jakże :) Dorobiły się nawet zdjęć - niezbyt profesjonalnych i nieostrych (ale co tam, przecież zrobię lepsze zdjęcia już na modelce ;) ). I tak sobie czekały w szafie... 
Kamilka się urodziła, więc szczęśliwa zabieram się za sesję i co? Dupa! Buciki są o jakiś centymetr za małe! 
Skończyło się na tym, że Kamilka nie ma bucików a buciki nie dorobiły się lepszych fotek... No cóż, każdemu się zdarza czasem coś sknocić... :)






wtorek, 11 marca 2014

Nadchodzi wiosna!

Na dworze powoli widać już wiosnę, więc pora uporać się z zaczętymi projektami i skupić tylko na tych prostych i nie wymagających kilkunastu godzin szycia. Zwłaszcza, że w planach mam jeszcze uszycie kilku rzeczy dla naszego oczekiwanego nowego członka rodziny. Jedną z tych rzeczy jest czapeczka wiosenna. Akurat tak się złożyło, że Nika też potrzebuje takiej części garderoby, więc padł pomysł, że uszyję dwie takie same: jedna dla Niki, druga dla Kamili. Dziś udało mi się uszyć wersję dla 3-latki, a tę dla noworodka uszyję jutro. Dominika już zapowiedziała, że zakłada swoją jutro do przedszkola :) Ale co się dziwić - w końcu sama wybierała kolory i materiały oraz pomagała w szyciu :)


wtorek, 9 lipca 2013

Jaśki z wygranych tkanin

Trochę się ostatnio monotematyczna zrobiłam :P Ale co zrobić, gdy tkanin na jaśki przybyło :) Zresztą na tę chwilę czekałam dwa miesiące, bo wtedy właśnie dostałam informację, że wygrałam wór skrawków od mamine.pl.
Nie będę już więcej zanudzać :) Jaśki:








Takich uszyłam dwie sztuki


Tkanin mam jeszcze bardzo dużo, więc tym razem wyślę wszystkie hurtowo, jak powstaną kolejne :)

środa, 20 marca 2013

Marynarsko

Pierwotnie miał powstać komplecik składający się z bluzeczki i spódniczki. Przy zszywaniu elementów wykroju zauważyłam, że lepiej jednak będzie połączyć te dwie części. Powstała więc urocza sukienka w stylu marynarskim. Uroku dodają jej przyszyte z przodu guziczki.








środa, 20 lutego 2013

Szarości

Robiąc porządki w szafie z tkaninami natknęłam się na kupon szarego materiału, który kupiłam jakiś czas temu z myślą o uszyciu z nich spodni. Akurat tej części garderoby ostatnio jest u mnie pod dostatkiem, więc postanowiłam wykorzystać ten materiał w innym celu. Powstały z niego trzy ubranka dla dzieciaków.

Jako pierwsze powstały spodnie. Niby proste, ale jednak ciekawe i oryginalne.


W pasie zamiast tradycyjnej gumki wszyłam ściągacz, żeby nic nie uciskało brzuszka małego dziecka.



Z tyłu spodnie są marszczone, żeby nie opinały zbytnio pupy w pieluszce.



Jako drugie powstał rampers. Zapinany jest na ramionkach za pomocą guziczków-biedronek a w kroku  na zatrzaski.







Trzecią rzeczą, która powstała z tej tkaniny jest bluzeczka.  Wykończona została różową bawełnianą lamówką. U dołu doszyłam falbankę w kropki. Zapinana jest również na zatrzaski.





Poprzez zastosowanie różnych dodatków udało mi się stworzyć trzy ubranka o różnym charakterze :)  Wszystkie trzy można kupić w moim sklepie na Srebrnej Agrafce. Zapraszam! :)

poniedziałek, 11 lutego 2013

Bal karnawałowy

Chyba każda dzieciata krawcowa na początku roku zasiada do swojej maszyny w celu wyprodukowania kostiumu na bal przebierańców dla swojej pociechy. Mnie też nie ominęła ta przyjemność :) Miałam na to trochę mało czasu, ale udało się bez większych problemów.
Już drugi raz zamawiałam tkaniny na allegro u sprzedawcy drecotton i po raz kolejny się nie zawiodłam. Przesyłka dotarła do mnie już na drugi dzień. Tkaniny bardzo dobrej jakości, a ceny bardzo przystępne.

Ale do rzeczy :) Oczywiście córa zażyczyła sobie kostiumu Myszki Minnie. Musiała być to jedna, konkretna jej wersja z Klubu przyjaciół Myszki Mickey. Tak więc przyszlo mi uszyć po raz pierwszy cukierkowo różowy ciuszek...

Wykrój na spódniczkę zrobiłam sama. Jest ona szyta z półkola. W pasie posiada wszytą gumkę. Na zdjęciu jest już z doszytym ogonkiem, który to dzielnie mąż wypychał watą :)


Trochę więcej zachodu było z bluzeczką. W Burdach jest trochę ubogo jeśli chodzi o ubranka w rozmiarach mniejszych niż 104, więc musiałam poszukać wykroju w internecie. Znalazłam idealny na tej stronie.
Największym wyzwaniem jednak było uszycie kołnierzyka. Oglądałam wykroje, czytałam tutki i nadal jestem zielona w temacie :( Poszłam więc na żywioł i narysowałam wykrój sama! Może nie wyszedł idealnie i gdybym miała więcej czasu, to bym go poprawiła. Jednak najważniejsze jest to, że nie odstaje, nie marszczy się. W duchu jestem z siebie dumna :)




 
A tu gwiazda moja na dzień przed balem:


Aha - jeśli ktoś myśli, że szycie miarowe dla małych dzieci to prosta sprawa to niestety muszę go wyprowadzić z błędu ;) Przymiarki wyglądają tak:
- Popatrz Nisiu, jaką bluzeczkę ci mama uszyła. Przymierzysz?
- Nie!
- Na pewno? Może jednak?
- Nie!
Potem następuje przerwa w staraniach. Kolejna rozmowa wygląda podobnie. Jak jest dobry dzień to za trzecim razem się uda ubrać szkraba w dany ciuszek :)
Jak już dziecko ma je na sobie to następuje gonitwa za szkrabem, żeby zdążyć nanieść poprawki zanim się dziecko nie ubrudzi. O wbijaniu szpilek nie ma mowy, więc latam za dzieckiem i tu naciągam, tam zwężam, gdzie indziej marszczę. Wszystko na oko.
A jak już pozapamiętywałam, co gdzie trzeba poprawić to warto by było szybko nanieść poprawki na ubranko, co by nie zapomnieć. I tu kolejna rozmowa:
- Nisiu, zdejmiesz ubranko?
- Nie!
- A może jednak?
- Nie! ( żeby mama w końcu dała spokój z reguły w tym miejscu następuje szybka ucieczka :) )
I tak się gonimy po domu aż któreś w końcu się zmęczy...

Nika podczas przymiarki uchwycona podczas tańczenia na stole :)




piątek, 19 października 2012

Sukienka w grochy

Dziś przedstawiam sukienkę, nad którą pracowałam przez ostatni tydzień. Trochę to długo, ale i czasu niezbyt wiele było, a i sukienka do prostych nie należy :) Wykrój wzięłam ze strony Papavero, ale dorobiłam dodatkową, piątą plisę. I oto efekt: