wtorek, 5 maja 2015

Portkowo cz. 2

Piękna pogoda za oknem, więc możemy częściej brykać w plenerze <3

Z tego powodu dziś będzie dużo zdjęć a mało tekstu :) Gotowi?





Wykrój praktycznie taki sam, jak poprzednich spodni. Jedyne, co zmieniłam to zaszewki :)




Tył jest luźny, żeby pomieścić pieluszkę :)








Widać, że spodenki nie krępują ruchów Kamilki :)

A na sam koniec przestroga:



Nie dawać dziecku biszkoptów, jeśli nie upewnimy się, że na prawdę jest głodne ;)

6 komentarzy:

  1. Super te spodnie.fajna Kamilka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To kiedy do nas wpadasz? ;)

      Usuń
  2. Moja córcia chodzi tylko w sukienkach. A to dlatego, że ma dwóch starszych braci i portek mam dość ;) Uważam, żeby były wygodne. To nic, że są mega brudne. Rajstopki też - zwłaszcza jak po deszczu zwieje na podwórko ;). Mogę przebierać, prać, prasować... W końcu mam w domu kokardki i falbanki ;) I tak będzie dopóki ja będę decydować co nosi. Bo potem już pewnie nie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz - moja starsza córa sama z siebie woli sukienki, więc jest szansa że i u Ciebie tak będzie ;)

      Usuń
  3. Bardzo ładny krój! Jaki to materiał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Materiał to jakaś raczej sztuczna mieszanka. Dość gruby (okropnie się go szyje!), rozciągliwy. Plus taki, że kosztował chyba 9zł/m (końcówka) :P

      Usuń