sobota, 29 marca 2014

Liczy się też wnętrze

Jak zwykle wiosna mnie zaskoczyła i z dnia na dzień okazało się, że Nika nie ma żadnej kurtki czy płaszcza na wiosnę. Wybrałam więc śliczny płaszczyk na allegro, córka zaakceptowała wybór, kupiłam, zapłaciłam, otrzymałam i... okazał się za duży! Na szczęście przypomniałam sobie, że gdzieś w czeluściach szafy mam dość spory kawałek tkaniny idealnej właśnie na płaszcz dziecięcy. Znalazłam też idealny wykrój w Burdzie 1/2011 (model 614A). Na potrzeby mojej wizji jednak trochę go zmodyfikowałam ;)


Zupełnie zmieniłam kieszenie i zamiast kieszeni wpuszczanych naszyłam dwie ozdobne. Zrezygnowałam z patek z tyłu i z przodu oraz szlufek przy rękawach.
Płaszczyk posiada dwurzędowe zapięcie, jednak obecnie przyszyte do niego guziki są tymczasowe. W planach mam zamianę ich na jakieś fajne różowe, ale nie znalazłam na razie żadnych interesujących. Zapewne po zakupie docelowych płaszczyk zapinany będzie na trzy, a nie dwa guziki.


Kolejną, niewielką już, modyfikacją było dodanie zaszewek z tyłu płaszczyka. Mam wrażenie, że bez nich trencz był jak worek i teraz o wiele lepiej się układa.


Trochę zaszalałam z wykończeniem całości i część szwów wewnętrznych obszyłam różową lamówką. Zrobiłam to troszkę z wyrachowania, żeby Nika nie mogła narzekać, że płaszcz nie ma jej ulubionego koloru, ale też postanowiłam popracować nad technikami estetycznego wykańczania odzieży.



Zdjęć na modelce nie obiecuję. Wszystko zależy od pogody i kaprysu Księżniczki ;)

środa, 19 marca 2014

To, co misie lubią najbardziej.

Uwielbiam zamówienia, gdzie dostaję praktycznie pełną dowolność w tym, jak ma wyglądać dany ciuszek! W tym przypadku warunki były trzy: śpioszki, dla chłopca, z imieniem. Reszta to moja fantazja :)



Imię i motor namalowałam na tkaninie farbami.


Z chęcią poznam Wasze opinie na temat tych śpioszków, bo rzadko projektuję i szyję dla chłopaków, więc nie mam doświadczenia w tej kwestii :)




Na koniec chciałabym poinformować, że posiadam na sprzedaż oryginalne minky w atrakcyjnych cenach!
Znajdują się one obecnie w zakładce "Sprzedaż tkanin" u góry strony :)

 

 

Pozdrawiam
Iza

czwartek, 13 marca 2014

Prezentacja na modelce

Ależ piękna pogoda na dworze!!!! Na drzewach i krzewach są już pączki, słoneczko grzeje :) Aż chce się spacerować!


wtorek, 11 marca 2014

Nadchodzi wiosna!

Na dworze powoli widać już wiosnę, więc pora uporać się z zaczętymi projektami i skupić tylko na tych prostych i nie wymagających kilkunastu godzin szycia. Zwłaszcza, że w planach mam jeszcze uszycie kilku rzeczy dla naszego oczekiwanego nowego członka rodziny. Jedną z tych rzeczy jest czapeczka wiosenna. Akurat tak się złożyło, że Nika też potrzebuje takiej części garderoby, więc padł pomysł, że uszyję dwie takie same: jedna dla Niki, druga dla Kamili. Dziś udało mi się uszyć wersję dla 3-latki, a tę dla noworodka uszyję jutro. Dominika już zapowiedziała, że zakłada swoją jutro do przedszkola :) Ale co się dziwić - w końcu sama wybierała kolory i materiały oraz pomagała w szyciu :)


wtorek, 18 lutego 2014

Szycie - nie szycie

Dziś wyjątkowo nie będzie o ciuchach :) Choć temat z szyciem jak najbardziej związany: filc.

Jakiś czas temu przy okazji zakupu farbek do tkanin coś mnie podkusiło i do koszyka wrzuciłam kilkanaście arkuszy filcu. Jakoś wtedy nie miałam jeszcze pomysłu, co z niego zrobię, ale wiedziałam, że to będzie coś do nowego pokoju Niki. Tak więc najwięcej filcu kupiłam w kolorze... różowym... :)
Z czasem w mojej głowie narodził się pomysł uszycia napisu nad łóżko z imieniem córy. Choć pewnie gdyby nie przymus leżenia to robótka nadal by skończona nie była. A tak to przynajmniej coś twórczego mogłam zrobić :)
Koncepcja z balonikami to pomysł Dominiki.

Filcu zostało mi jeszcze tyle, że spokojnie starczy na napis nad drugie łóżeczko :) Ale z tym jeszcze poczekam.








środa, 12 lutego 2014

Pod górkę...

Coś ostatnio prześladuje mnie pech :( Od prawie miesiąca uziemiona jestem w łóżku, więc nic nowego nie uszyłam. Do tego jakimś dziwnym trafem z dysku zniknął mi CAŁY folder związany z szyciem - moje inspiracje, wszystkie blogowe zdjęcia, kolekcjonowane od 2 lat darmowe wykroje i tutoriale oraz wiele innych równie ważnych rzeczy :( Moją pierwszą reakcją były łzy w oczach, ale po kilku dniach pomyślałam, że trzeba się wziąć w garść i zacząć od nowa :)
Tak więc kolejne tygodnie spędzone w łóżku przeznaczę na szukanie inspiracji i tworzenie projektów mojej własnej kolekcji ubranek :)

Żeby jednak na blogu za nudno nie było to pokażę swój ostatni uszytek a mianowicie fartuszek dla małej kuchareczki :) Niestety nie jest ostatnio zbyt często w użyciu, ale jak tylko będę mogła to upiekę z Niką jakieś pyszne muffinki (na które co chwila ochotę mi robi Liliana z Zapomnianej Pracowni...). 
Oczywiście do kompletu planuję uszyć rękawicę, która już skrojona czeka na zszycie.


Ozdobna kieszonka w kształcie serca na niezbędne przy gotowaniu akcesoria :)


Nika, jak widać, pomagała mi na każdym etapie szycia: od wycinania wykroju do wykańczania na maszynie. Coś czuję, że za kilka lat będzie już sama szyła ubranka dla swoich lal :)


czwartek, 23 stycznia 2014

Sukienka dresowa

Rzadko szyję ubrania dla dorosłych, ale z chęcią przyjmuję takie zamówienia. Miło jest czasem oderwać się od tych małych zaszeweczek, plisek i mini podkrojów :)

Tym razem padło na dość modną w tym sezonie sukienkę dresową. Żeby zbyt nudno i oklepanie nie było sukienka miała być w kolorze bordo. Jedynym sklepem, który posiada w swojej ofercie taki kolor (w rozsądnej cenie) jest Bamid. Dopiero za jakiś czas będę w stanie wypowiedzieć się na temat jakości tej dresówki, ale pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Po praniu tkanina wyglądała równie dobrze, jak przed. Szyło się ją nieźle i jedyny problem, jaki się pojawił wynikał z ograniczenia mojego owerloka (niestety w Merrylocku stopka podnosi się niewiele do góry i ciężko się szyje miejsca, gdzie nachodzi na siebie kilka warstw grubego materiału).
Dodatkowym miłym zaskoczeniem ze strony sklepu Bamid było przesłanie w paczce gratisowego próbnika pozostałych tkanin przez nich oferowanych :)



Następnym krokiem było ustalenie kształtu ubrania oraz dobranie odpowiedniego wykroju. Padło na wykrój z Papavero na reglanową sukienkę dresową. Trochę się obawiałam szablonów z tej strony, ponieważ wykroje, z których korzystałam dotychczas wymagały poprawek. Tym razem jednak mile się zaskoczyłam! Rękaw i dekolt leżą bardzo dobrze. Trochę jednak zmodyfikowałam wykrój tak, aby sprostać wymaganiom klientki. Zrezygnowałam z paska na rękawie, zmieniłam kształt dekoltu i zrezygnowałam z widocznych kieszeni na rzecz wpuszczanych w szew boczny.



Najprawdopodobniej (gdybym uziemiona na conajmniej dwa miesiące w łóżku nie była) siedziałabym teraz przy maszynie i szyła podobną sukienkę dla siebie :)