Ależ piękna pogoda na dworze!!!! Na drzewach i krzewach są już pączki, słoneczko grzeje :) Aż chce się spacerować!
czwartek, 13 marca 2014
wtorek, 11 marca 2014
Nadchodzi wiosna!
Na dworze powoli widać już wiosnę, więc pora uporać się z zaczętymi projektami i skupić tylko na tych prostych i nie wymagających kilkunastu godzin szycia. Zwłaszcza, że w planach mam jeszcze uszycie kilku rzeczy dla naszego oczekiwanego nowego członka rodziny. Jedną z tych rzeczy jest czapeczka wiosenna. Akurat tak się złożyło, że Nika też potrzebuje takiej części garderoby, więc padł pomysł, że uszyję dwie takie same: jedna dla Niki, druga dla Kamili. Dziś udało mi się uszyć wersję dla 3-latki, a tę dla noworodka uszyję jutro. Dominika już zapowiedziała, że zakłada swoją jutro do przedszkola :) Ale co się dziwić - w końcu sama wybierała kolory i materiały oraz pomagała w szyciu :)
wtorek, 18 lutego 2014
Szycie - nie szycie
Dziś wyjątkowo nie będzie o ciuchach :) Choć temat z szyciem jak najbardziej związany: filc.
Jakiś czas temu przy okazji zakupu farbek do tkanin coś mnie podkusiło i do koszyka wrzuciłam kilkanaście arkuszy filcu. Jakoś wtedy nie miałam jeszcze pomysłu, co z niego zrobię, ale wiedziałam, że to będzie coś do nowego pokoju Niki. Tak więc najwięcej filcu kupiłam w kolorze... różowym... :)
Z czasem w mojej głowie narodził się pomysł uszycia napisu nad łóżko z imieniem córy. Choć pewnie gdyby nie przymus leżenia to robótka nadal by skończona nie była. A tak to przynajmniej coś twórczego mogłam zrobić :)
Koncepcja z balonikami to pomysł Dominiki.
Filcu zostało mi jeszcze tyle, że spokojnie starczy na napis nad drugie łóżeczko :) Ale z tym jeszcze poczekam.
Jakiś czas temu przy okazji zakupu farbek do tkanin coś mnie podkusiło i do koszyka wrzuciłam kilkanaście arkuszy filcu. Jakoś wtedy nie miałam jeszcze pomysłu, co z niego zrobię, ale wiedziałam, że to będzie coś do nowego pokoju Niki. Tak więc najwięcej filcu kupiłam w kolorze... różowym... :)
Z czasem w mojej głowie narodził się pomysł uszycia napisu nad łóżko z imieniem córy. Choć pewnie gdyby nie przymus leżenia to robótka nadal by skończona nie była. A tak to przynajmniej coś twórczego mogłam zrobić :)
Koncepcja z balonikami to pomysł Dominiki.
Filcu zostało mi jeszcze tyle, że spokojnie starczy na napis nad drugie łóżeczko :) Ale z tym jeszcze poczekam.
środa, 12 lutego 2014
Pod górkę...
Coś ostatnio prześladuje mnie pech :( Od prawie miesiąca uziemiona jestem w łóżku, więc nic nowego nie uszyłam. Do tego jakimś dziwnym trafem z dysku zniknął mi CAŁY folder związany z szyciem - moje inspiracje, wszystkie blogowe zdjęcia, kolekcjonowane od 2 lat darmowe wykroje i tutoriale oraz wiele innych równie ważnych rzeczy :( Moją pierwszą reakcją były łzy w oczach, ale po kilku dniach pomyślałam, że trzeba się wziąć w garść i zacząć od nowa :)
Tak więc kolejne tygodnie spędzone w łóżku przeznaczę na szukanie inspiracji i tworzenie projektów mojej własnej kolekcji ubranek :)
Żeby jednak na blogu za nudno nie było to pokażę swój ostatni uszytek a mianowicie fartuszek dla małej kuchareczki :) Niestety nie jest ostatnio zbyt często w użyciu, ale jak tylko będę mogła to upiekę z Niką jakieś pyszne muffinki (na które co chwila ochotę mi robi Liliana z Zapomnianej Pracowni...).
Oczywiście do kompletu planuję uszyć rękawicę, która już skrojona czeka na zszycie.
| Ozdobna kieszonka w kształcie serca na niezbędne przy gotowaniu akcesoria :) |
Nika, jak widać, pomagała mi na każdym etapie szycia: od wycinania wykroju do wykańczania na maszynie. Coś czuję, że za kilka lat będzie już sama szyła ubranka dla swoich lal :)
czwartek, 23 stycznia 2014
Sukienka dresowa
Rzadko szyję ubrania dla dorosłych, ale z chęcią przyjmuję takie zamówienia. Miło jest czasem oderwać się od tych małych zaszeweczek, plisek i mini podkrojów :)
Tym razem padło na dość modną w tym sezonie sukienkę dresową. Żeby zbyt nudno i oklepanie nie było sukienka miała być w kolorze bordo. Jedynym sklepem, który posiada w swojej ofercie taki kolor (w rozsądnej cenie) jest Bamid. Dopiero za jakiś czas będę w stanie wypowiedzieć się na temat jakości tej dresówki, ale pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Po praniu tkanina wyglądała równie dobrze, jak przed. Szyło się ją nieźle i jedyny problem, jaki się pojawił wynikał z ograniczenia mojego owerloka (niestety w Merrylocku stopka podnosi się niewiele do góry i ciężko się szyje miejsca, gdzie nachodzi na siebie kilka warstw grubego materiału).
Dodatkowym miłym zaskoczeniem ze strony sklepu Bamid było przesłanie w paczce gratisowego próbnika pozostałych tkanin przez nich oferowanych :)
Następnym krokiem było ustalenie kształtu ubrania oraz dobranie odpowiedniego wykroju. Padło na wykrój z Papavero na reglanową sukienkę dresową. Trochę się obawiałam szablonów z tej strony, ponieważ wykroje, z których korzystałam dotychczas wymagały poprawek. Tym razem jednak mile się zaskoczyłam! Rękaw i dekolt leżą bardzo dobrze. Trochę jednak zmodyfikowałam wykrój tak, aby sprostać wymaganiom klientki. Zrezygnowałam z paska na rękawie, zmieniłam kształt dekoltu i zrezygnowałam z widocznych kieszeni na rzecz wpuszczanych w szew boczny.
Najprawdopodobniej (gdybym uziemiona na conajmniej dwa miesiące w łóżku nie była) siedziałabym teraz przy maszynie i szyła podobną sukienkę dla siebie :)
Tym razem padło na dość modną w tym sezonie sukienkę dresową. Żeby zbyt nudno i oklepanie nie było sukienka miała być w kolorze bordo. Jedynym sklepem, który posiada w swojej ofercie taki kolor (w rozsądnej cenie) jest Bamid. Dopiero za jakiś czas będę w stanie wypowiedzieć się na temat jakości tej dresówki, ale pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Po praniu tkanina wyglądała równie dobrze, jak przed. Szyło się ją nieźle i jedyny problem, jaki się pojawił wynikał z ograniczenia mojego owerloka (niestety w Merrylocku stopka podnosi się niewiele do góry i ciężko się szyje miejsca, gdzie nachodzi na siebie kilka warstw grubego materiału).
Dodatkowym miłym zaskoczeniem ze strony sklepu Bamid było przesłanie w paczce gratisowego próbnika pozostałych tkanin przez nich oferowanych :)
Następnym krokiem było ustalenie kształtu ubrania oraz dobranie odpowiedniego wykroju. Padło na wykrój z Papavero na reglanową sukienkę dresową. Trochę się obawiałam szablonów z tej strony, ponieważ wykroje, z których korzystałam dotychczas wymagały poprawek. Tym razem jednak mile się zaskoczyłam! Rękaw i dekolt leżą bardzo dobrze. Trochę jednak zmodyfikowałam wykrój tak, aby sprostać wymaganiom klientki. Zrezygnowałam z paska na rękawie, zmieniłam kształt dekoltu i zrezygnowałam z widocznych kieszeni na rzecz wpuszczanych w szew boczny.
Najprawdopodobniej (gdybym uziemiona na conajmniej dwa miesiące w łóżku nie była) siedziałabym teraz przy maszynie i szyła podobną sukienkę dla siebie :)
środa, 18 grudnia 2013
Szarości górą!
Jakiś czas temu dostałam zamówienie na uszycie kompletu dla 3-letniego Michałka :) Cieszę się, że jego mama miała dużo cierpliwości i w końcu komplet powstał (dziękuję Viki :* ), bo koncepcja spodni tak mi się spodobała, że chyba niebawem w szafie Niki też pojawi się taka para :)
Trochę obawiałam się zakupów dresówki przez internet. Okazało się, że całkiem bez powodu. Wybrałam tkaninę w Textilmarze i jestem zadowolona. Oby w czasie użytkowania była tak dobra, jak podczas szycia :)
Zaskoczyła mnie też dzianina, z której uszyta została bluzeczka. Mięciutka i przyjemna w dotyku. W życiu bym nie powiedziała, że to wiskoza!
Pomimo kilku prób okrojenia moich zapasów tkaninowych, w szafie przybywa mi coraz więcej materiałów. Tak więc niebawem planuję utworzenie zakładki, w której pojawiać się będą tkaniny, z których od ręki mogę uszyć ubranka wraz z moimi propozycjami, co z nich może powstać. Liczę na to, że pomożecie uwolnić tkaniny z mojej szafy :)
Trochę obawiałam się zakupów dresówki przez internet. Okazało się, że całkiem bez powodu. Wybrałam tkaninę w Textilmarze i jestem zadowolona. Oby w czasie użytkowania była tak dobra, jak podczas szycia :)
Zaskoczyła mnie też dzianina, z której uszyta została bluzeczka. Mięciutka i przyjemna w dotyku. W życiu bym nie powiedziała, że to wiskoza!
Pomimo kilku prób okrojenia moich zapasów tkaninowych, w szafie przybywa mi coraz więcej materiałów. Tak więc niebawem planuję utworzenie zakładki, w której pojawiać się będą tkaniny, z których od ręki mogę uszyć ubranka wraz z moimi propozycjami, co z nich może powstać. Liczę na to, że pomożecie uwolnić tkaniny z mojej szafy :)
środa, 11 grudnia 2013
Nowe cele, nowe perspektywy
Serdecznie wszystkim dziękuję za odwiedziny w ubiegły weekend na Jarmarku! Okropnie się bałam zimna i bólu pleców a okazało się, że cały dzień minął mi w wesołej i przyjemnej atmosferze :) Przyznam się, że nie miałam zbytnio okazji do robienia fotek czy oglądania innych stoisk, więc po obszerną relację z Jarmarku odsyłam do Lilianny i jej Zapomnianej Pracowni.
Ode mnie jedynie kilka (niezbyt udanych) fotek:
Moje czapeczki i śliniaczki oraz kolczyki od Suspiria Design:
Natalia z ekoubranek (z którą dzieliłam stoisko) i Liliana z Zapomnianej Pracowni:
Ostatnie miesiące minęły pod znakiem przygotowań do Jarmarku na Nikiszu. Pora więc pomyśleć o kolejnych przedsięwzięciach, w których chciałabym wziąć udział... W trakcie tych rozmyślań szykuję się już do Świąt... Prezenty kupione, pierniczki upieczone, zakwas na barszcz się robi :) A u Was czuć już świąteczny klimat?
Ode mnie jedynie kilka (niezbyt udanych) fotek:
Moje czapeczki i śliniaczki oraz kolczyki od Suspiria Design:
Ostatnie miesiące minęły pod znakiem przygotowań do Jarmarku na Nikiszu. Pora więc pomyśleć o kolejnych przedsięwzięciach, w których chciałabym wziąć udział... W trakcie tych rozmyślań szykuję się już do Świąt... Prezenty kupione, pierniczki upieczone, zakwas na barszcz się robi :) A u Was czuć już świąteczny klimat?
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















