środa, 12 lutego 2014

Pod górkę...

Coś ostatnio prześladuje mnie pech :( Od prawie miesiąca uziemiona jestem w łóżku, więc nic nowego nie uszyłam. Do tego jakimś dziwnym trafem z dysku zniknął mi CAŁY folder związany z szyciem - moje inspiracje, wszystkie blogowe zdjęcia, kolekcjonowane od 2 lat darmowe wykroje i tutoriale oraz wiele innych równie ważnych rzeczy :( Moją pierwszą reakcją były łzy w oczach, ale po kilku dniach pomyślałam, że trzeba się wziąć w garść i zacząć od nowa :)
Tak więc kolejne tygodnie spędzone w łóżku przeznaczę na szukanie inspiracji i tworzenie projektów mojej własnej kolekcji ubranek :)

Żeby jednak na blogu za nudno nie było to pokażę swój ostatni uszytek a mianowicie fartuszek dla małej kuchareczki :) Niestety nie jest ostatnio zbyt często w użyciu, ale jak tylko będę mogła to upiekę z Niką jakieś pyszne muffinki (na które co chwila ochotę mi robi Liliana z Zapomnianej Pracowni...). 
Oczywiście do kompletu planuję uszyć rękawicę, która już skrojona czeka na zszycie.


Ozdobna kieszonka w kształcie serca na niezbędne przy gotowaniu akcesoria :)


Nika, jak widać, pomagała mi na każdym etapie szycia: od wycinania wykroju do wykańczania na maszynie. Coś czuję, że za kilka lat będzie już sama szyła ubranka dla swoich lal :)


czwartek, 23 stycznia 2014

Sukienka dresowa

Rzadko szyję ubrania dla dorosłych, ale z chęcią przyjmuję takie zamówienia. Miło jest czasem oderwać się od tych małych zaszeweczek, plisek i mini podkrojów :)

Tym razem padło na dość modną w tym sezonie sukienkę dresową. Żeby zbyt nudno i oklepanie nie było sukienka miała być w kolorze bordo. Jedynym sklepem, który posiada w swojej ofercie taki kolor (w rozsądnej cenie) jest Bamid. Dopiero za jakiś czas będę w stanie wypowiedzieć się na temat jakości tej dresówki, ale pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Po praniu tkanina wyglądała równie dobrze, jak przed. Szyło się ją nieźle i jedyny problem, jaki się pojawił wynikał z ograniczenia mojego owerloka (niestety w Merrylocku stopka podnosi się niewiele do góry i ciężko się szyje miejsca, gdzie nachodzi na siebie kilka warstw grubego materiału).
Dodatkowym miłym zaskoczeniem ze strony sklepu Bamid było przesłanie w paczce gratisowego próbnika pozostałych tkanin przez nich oferowanych :)



Następnym krokiem było ustalenie kształtu ubrania oraz dobranie odpowiedniego wykroju. Padło na wykrój z Papavero na reglanową sukienkę dresową. Trochę się obawiałam szablonów z tej strony, ponieważ wykroje, z których korzystałam dotychczas wymagały poprawek. Tym razem jednak mile się zaskoczyłam! Rękaw i dekolt leżą bardzo dobrze. Trochę jednak zmodyfikowałam wykrój tak, aby sprostać wymaganiom klientki. Zrezygnowałam z paska na rękawie, zmieniłam kształt dekoltu i zrezygnowałam z widocznych kieszeni na rzecz wpuszczanych w szew boczny.



Najprawdopodobniej (gdybym uziemiona na conajmniej dwa miesiące w łóżku nie była) siedziałabym teraz przy maszynie i szyła podobną sukienkę dla siebie :)


środa, 18 grudnia 2013

Szarości górą!

Jakiś czas temu dostałam zamówienie na uszycie kompletu dla 3-letniego Michałka :) Cieszę się, że jego mama miała dużo cierpliwości i w końcu komplet powstał (dziękuję Viki :* ), bo koncepcja spodni tak mi się spodobała, że chyba niebawem w szafie Niki też pojawi się taka para :)



Trochę obawiałam się zakupów dresówki przez internet. Okazało się, że całkiem bez powodu. Wybrałam tkaninę w Textilmarze i jestem zadowolona. Oby w czasie użytkowania była tak dobra, jak podczas szycia :)






Zaskoczyła mnie też dzianina, z której uszyta została bluzeczka. Mięciutka i przyjemna w dotyku. W życiu bym nie powiedziała, że to wiskoza!


Pomimo kilku prób okrojenia moich zapasów tkaninowych, w szafie przybywa mi coraz więcej materiałów. Tak więc niebawem planuję utworzenie zakładki, w której pojawiać się będą tkaniny, z których od ręki mogę uszyć ubranka wraz z moimi propozycjami, co z nich może powstać. Liczę na to, że pomożecie uwolnić tkaniny z mojej szafy :)

środa, 11 grudnia 2013

Nowe cele, nowe perspektywy

Serdecznie wszystkim dziękuję za odwiedziny w ubiegły weekend na Jarmarku! Okropnie się bałam zimna i bólu pleców a okazało się, że cały dzień minął mi w wesołej i przyjemnej atmosferze :) Przyznam się, że nie miałam zbytnio okazji do robienia fotek czy oglądania innych stoisk, więc po obszerną relację z Jarmarku odsyłam do Lilianny i jej Zapomnianej Pracowni.

Ode mnie jedynie kilka (niezbyt udanych) fotek:


Moje czapeczki i śliniaczki oraz kolczyki od Suspiria Design:


 Natalia z ekoubranek (z którą dzieliłam stoisko) i Liliana z Zapomnianej Pracowni:



Ostatnie miesiące minęły pod znakiem przygotowań do Jarmarku na Nikiszu. Pora więc pomyśleć o kolejnych przedsięwzięciach, w których chciałabym wziąć udział... W trakcie tych rozmyślań szykuję się już do Świąt... Prezenty kupione, pierniczki upieczone, zakwas na barszcz się robi :)  A u Was czuć już świąteczny klimat?


piątek, 29 listopada 2013

Nie bijcie...

Dwa miesiące bez nowego posta!!! Wstyd i hańba... Ogłaszam jednak wszem i wobec, że bloga nie zamykam i posty będą, choć może nie tak częste :) Natomiast czuję się zobligowana do tego, żeby się wytłumaczyć z tego, co się działo przez ostatnie 3 miesiące.

Mianowicie na początku września okazało się, że powiększy nam się rodzinka :) Jak to czasem niestety bywa, samopoczucie mi nie dopisało i prawie 2 miesiące byłam nie do życia. Na szczęście od pewnego czasu jest już lepiej i w końcu mogłam wziąć się za szycie rzeczy na mój pierwszy w życiu jarmark!!! Tak, tak, w końcu będzie można zobaczyć na żywo moje uszytki!!! A wszystko to za tydzień na Jarmarku na Nikiszu!!!! Zapraszam serdecznie!!!

W czasie prac pstryknęłam kilka fotek. Jak na nich widać, oprócz maszyny do szycia w ruch poszły również pędzelki i farby do tkanin. Jeśli ktoś jest zainteresowany efektem końcowym to zapraszam na mój profil na fb. Tam będę wrzucać fotki rzeczy, które będą w przyszły weekend dostępne.






Na naszym stoisku dostępne będą również zapierające dech w piersiach kolczyki tworzone przez Suspiria Design oraz przedłużacze, apaszki i inne piękne rzeczy tworzone przez Ekoubranka.

Zapraszam!!!!!

poniedziałek, 30 września 2013

Soczysta pomarańcza

No tak... w końcu zasiadłam do komputera, żeby napisać kolejny post (po prawie miesiącu przerwy) i pustka. Jakoś chciałam ładnie opisać te spodenki, ale jedyne co mi się ciśnie na klawiaturę to: WYSZŁY REWELACYJNIE!!!
Skromnie, nieprawdaż? No ale co więcej mogę napisać: kolory - rewelacja, wykończenie - rewelacja, całokształt - rewelacja.



 
 
Trochę się pomęczyłam przy ściegu drabinkowym, ale warto było :) Jednak coverlock to świetna maszyna!!!



Ciekawe, czy spodobają się też ich nowemu właścicielowi?

wtorek, 3 września 2013

Wracam po wakacjach

Dziękuję, że pomimo prawie 4-miesięcznej przerwie nadal jesteście czytelnikami mojego bloga :)

Wakacje się skończyły i od wczoraj w domu mam przedszkolaka :) Nika tak urosła w wakacje, że wszystkie spodnie sięgają jej kostki... Ja tam się cieszę, bo znów mogłam zasiąść do maszyny, a raczej maszyn, bo od tygodnia jestem szczęśliwą posiadaczką coverlocka!!! (Za co dziękuję mężowi :* )

O dziwo pierwsze kroki na nowej maszynie poszły gładko. Zobaczymy, jak będzie później...




Z przyjemnością chciałabym Was również poinformować, że od wczoraj posiadam legalnie działającą firmę i mogę szyć na zamówienie :) Niebawem będą do kupienia moje pierwsze ubranka!